Wydanie nr 6

2017-11-09
Dział: ARTblog
Dział:

ARTblog

Sympatyczny Posejdon

Pewnego pięknego, letniego poranka wraz z rodzicami pojechałam nad morze.

Pogoda była idealna na długą kąpiel. Gdy doszliśmy na plażę, nie było dla nas miejsca, gdzie moglibyśmy się rozłożyć z wiatrołapami i leżakami. Mój tata postanowił, że pójdziemy w stronę słońca, szukając obszaru, gdzie będzie panowała absolutna cisza.

Po jakimś czasie znaleźliśmy doskonałe miejsce wśród skał i ciepłego, morskiego piasku. Ja i moja siostra, nie czekając na rodziców, weszłyśmy do morza. Woda była spokojna. Delikatne fale uderzały o skały. Nagle zerwał się mocny wiatr, a słońce schowało się za chmury. Morze wzburzyło się. Fale zaczęły sięgać ponad skały. Wołałyśmy rodziców, ale oni nie usłyszeli naszych krzyków.

Nagle zauważyłam wyłaniającą się z morza postać. Był to Posejdon – bóg mórz. Stałyśmy jak zamurowane w dnie morza. Posejdon był potężny, jego trójząb błyszczał niczym słońce. Poprosiłyśmy Posejdona, aby uspokoił wzburzone morze, bo chcemy się jeszcze trochę pokąpać i nacieszyć widokiem spokojnego Bałtyku. Nasza prośba została spełniona. Posejdon jednym ruchem trójzębu sprawił, że morze uspokoiło się. Podziękowałyśmy mu, a on się uśmiechnął, zanurzył w wodzie i zniknął.

Gdy opowiedziałyśmy o naszej przygodzie rodzicom, oni nie uwierzyli. Ale nam pozostały fantastyczne wspomnienia z tych wakacji.

Autorka: Daria Pusdrowska, uczennica klasy 5

Jeden komentarz

  1. Uważam, że to opowiadanie jest bardzo zabawne i ciekawe. Bardzo podziwiam autorkę, że potrafiła napisać tak krótkie opowiadanie z elementami fantastyki.

Co sądzisz o tym artykule?