Wydanie nr 6

2017-11-09
Dział: ARTblog
Dział:

ARTblog

Kacper i jego wynalazki, część 1

W pewnym mieście mieszkał chłopiec o imieniu Kacper, który bardzo lubił majsterkować…

Czasami nie chodził do szkoły, bo w tym czasie naprawiał albo budował różne dziwne rzeczy. Rodzice bardzo martwili się o chłopca i zastanawiali się, co z niego wyrośnie, czy w przyszłości da sobie radę.

Nie minął miesiąc, jak Kacper skonstruował niezwykłą machinę, która potrafiła przenosić ludzi w czasie. Nazwał ją Wehikułem Czasu. Maszyna składała się z wielkiego zegara, czerwonego wygodnego krzesła, komputera i sterownika. Chłopiec od razu chciał ją wypróbować. Gdy wsiadł do niej, na panelu sterowania wyświetlił się komunikat, w jakim czasie chce przebywać – w przyszłości czy w przeszłości. Wybrał pierwszą możliwość. Postanowił przenieść się o 300 lat. Maszyna dość szybko się uruchomiła i przeniosła Kacpra do przyszłości. Pobyt w tym świecie średnio mu się spodobał, więc postanowił jak najszybciej wrócić do domu. Mimo, że przyszłość nie wyglądała tak, jak ją sobie wyobrażał, to i tak był zadowolony ze swojego wynalazku. Postanowił rozwiesić plakaty informujące o niesamowitej machinie.

Mieszkańcy chętnie korzystali z możliwości przemieszczania się w czasie. Byli wdzięczni chłopcu za jego doskonały wynalazek. Z dnia na dzień Wehikuł Czasu stawał się coraz bardziej popularny. Ponieważ wieści o wspaniałej maszynie szybko się rozchodziły, dotarły również za Wielką Wodę do Wielkiego Urzędnika, który zapragnął zobaczyć i wypróbować niezwykłą maszynę. Przyjechał do Kacpra i złożył mu propozycję, aby ten sprzedał mu Wehikuł Czasu. Chłopiec długo się zastanawiał. W końcu postanowił, że zbuduje drugą, lepszą od pierwszej machinę i ją sprzeda. Tak jak pomyślał, tak i zrobił. O wszystkim opowiedział rodzicom i poprosił ich, aby pozwolili mu przez miesiąc nie chodzić do szkoły. Obiecał im, że jak już zbuduje maszynę dla Wielkiego Urzędnika, to nie opuści ani jednego dnia w szkole. A ponadto otrzyma mnóstwo pieniędzy i wreszcie będą żyli w dostatku. Rodzice chętnie przystali na propozycję syna. Kacper natychmiast wziął się do pracy.

Kiedy chłopak skończył prace nad nową maszyną, postanowił ją wypróbować. Jego maszyna była niemal doskonała. Mogła przenosić ludzi nie tylko w czasie, ale też w myślach. Swój nowy wynalazek Kacper nazwał Wehikułem Czasomyśli. Mieszkańcy znowu chętnie przychodzili do młodego konstruktora w celu odbycia niepowtarzalnej podróży w czasie i w myślach…

Autor opowiadania: Mateusz, GRUPA MINIREDAKTORZY 

 

Kolejne przygody Kacpra przeczytacie w Wydaniu nr 7 Wirtualnej Redakcji. 

Co sądzisz o tym artykule?